Wesołe opium, czyli religie nowoczensego świata.

Posted by Arghman | Tagi: , , , , , ,

Religia, czy to Chrześcijaństwo, Islam, Judaizm czy też inne, stały się - bądź też zawsze były - rodzajem towaru na sprzedaż. W zasadzie za darmochę, albo w systemie ratalnym, codzienna modlitwa i takie tam. Jednakże te największe systemy wierzeń zaczynają się przejadać. Może i sprawdzona marka, wielu zadowolonych klientów, pozytywne komentarze na Allegro... ale dość stare, czyż nie? Dawne dogmaty nie wydają się być spełnieniem marzeń nowoczesnego człowieka. Życie wieczne... któż tego nie oferuje? radość nieba? wszyscy to mają! 
Nuda troszkę... tu z pomocą przychodzą nowe religie, których oferta może zadowolić każdego traktującego monopolistów jednym, silnym ziewnięciem. Nie będę się szalenie rozpisywał na temat każdej religii, bo po co? Tylko przybliżę postać.  Wszyscy chętni do porzucenia dotychczasowej wiary niech sobie wyszukają więcej informacji. Zaczynamy!

L.R. Phoenix & Mr. Mo' Hell - Wrecked

Posted by Arghman | Tagi: , , ,

Cóż. Należałoby zacząć od tego, kim oni do cholery są? Potencjalny czytelnik (szacuknen za czytanie) pewnie nie ma bladego pojęcia o tym duecie.

Przenajświętsza Rzeczypospolita - Jacek Piekara

Gdybym wierzył, mógłbym się choć pomodlić. (...) Zresztą kto w dzisiejszych czasach tak naprawdę wierzył w Boga? Któż mógł poważnie traktować Biblię, a zapiski ewangelistów uważać za coś więcej niż zbiór wyssanych z palca opowieści, przypowieści czy anegdot?

Powrót i takie tam.


Witam ponownie, po wyczepiście długiej przerwie. Nie miałem jakoś powodów do pisania (możliwe że jakieś recki wrzucę niedługo).

Stała się rzecz niesamowita. Serj Tankian jednak przyjeżdża do Polski! Koncert, który odbył się w Nowej Zelandii, będzie powtarzany w wielu miejscach na świecie, w tym i w Warszawie (na którym na pewno będę).
Płytę (Elect the Dead Symphony) oczywiście zamówiłem ze stanów, choć równie dobrze mógłbym teraz pójść do Empiku i ją kupić. JEDNAK - otrzymałem wydanie limitowane, z posterem, których na świecie jest 1500 sztuk. Więc czuję się wyróżniony. Płytki co prawda jeszcze nie słuchałem (obecnie jestem w Krakowie, a płytka w domu rodzinnym), ale jak ją dorwę, to na pewno ją zrecenzuję (bo taki jestem skromny i bystry).

Kolejną ciekawą sprawą jest koncert Nocnej Zmiany Bluesa i Jana Błędowskiego. Muszę przyznać, iż rzadko słuchałem tego zespołu (mam ich kasetę, hehe), ale mają kilka godnych uwagi piosenek. Klub Studio, 28 marca. Jak się uda, zrobię zdjęć i opiszę tutaj wrażenia.

Cóż, na razie to tyle, jeśli ktoś to czyta, to serdecznie go pozdrawiam :)

Aha, moje wcześniejsze recki (nie wszystkie) znalazły się na Trochę Inaczej peel. To blog? albo po prostu strona z recenzjami niszowych, albo mało popularnych (co nie znaczy kiepskich!) książek, filmów itp. Polecam (: Aha, dziękuję za zaproszenie do takiej współpracy (co prawa mało to, ale zawsze).